logo Kupuj Bez Ryzyka

Odcinek nr 2: Tajemnicze znaki na czajniku

data dodania: 13.10.2011
Odcinek nr 2: Tajemnicze znaki na czajniku
Konsument ma prawo żądać a sprzedawca ma obowiązek udzielić informacji dotyczących nabywanego towaru. Obowiązki informacyjne w zakresie bezpieczeństwa produktu ciążą również na producencie towaru.
Po wypadku z zapalniczką pierwsza przybiegła z pomocą Marysia spod piątki. Maciuś posadził mnie na krześle i przykładał kompres na czoło, a Marysia wzięła się za doprowadzanie kuchni do porządku.
 
 
 
Okazało się, że mój czajnik po upadku na ziemię nadaje się tylko do wyrzucenia. „Babciu, już dawno mówiłem, że trzeba Ci kupić czajnik elektryczny. Zaraz idę do sklepu – wiem, że bez herbatki nie dotrwasz do wieczora, prawda?” I nawet nie pytając mnie o zdanie wybiegł z domu.
 
 
 
O dziwo, kupił czajnik, który pasował do mojej kuchni, nawet Marysia pochwaliła jego gust, ale oczywiście chciała znać cenę. „Nie był bardzo drogi, i gwarancję masz na pół roku, babciu!” – cieszył się Maciuś. „A tu jest instrukcja obsługi... niestety tylko po angielsku i francusku, ale to nic, zaraz go podłączę – to przecież proste.
 
 
Przy herbatce wymogłam na Maćku przyrzeczenie, że ograniczy palenie i że już nigdy nie kupi zapalniczki, zanim nie sprawdzi, jak ona działa. Marysia oczywiście musiała dodać coś od siebie: „Wiesz, ja to bym chciała wiedzieć, kto to wyprodukował i czy są ostrzeżenia dla dzieci. Tak a’propos - czy ten czajnik to ma europejski znak bezpieczeństwa, no wiecie takie CE?”
 
 
„Pewnie, że CE jest, ale to wcale nie jest znak bezpieczeństwa. Znak bezpieczeństwa wygląda inaczej” – tu Maciek zaczął rysować jakieś trójkąty a ja obejrzałam nowy czajnik – żadnych trójkątów ani literek „B” na nim nie było!
 
 
 
To mi się nie spodobało: nie dość że ten elektryczny czajnik nie gwiżdże, to jeszcze może się okazać, że jest niebezpieczny. Trzeba coś z tym zrobić!
 
Przed podjęciem decyzji o zakupie towaru przez konsumenta, sprzedawca ma obowiązek udzielić w języku polskim jasnej, zrozumiałej i niewprowadzającej w błąd informacji o towarze. Co do zasady, informacja dotycząca m.in. nazwy towaru, określenia producenta lub importera oraz znaku zgodności wymaganego przez odrębne przepisy (czyli np. znaku CE) lub - w przypadku gdy towar jest sprzedawany w opakowaniu jednostkowym lub w zestawie - powinny być również zamieszczone na nabywanym towarze lub być z nim trwale połączone.
Konsument ma prawo otrzymać od sprzedawcy wszystkie elementy wyposażenia towaru, instrukcję obsługi, konserwacji oraz inne dokumenty wymagane przez przepisy prawne, sporządzone w języku polskich lub w powszechnie zrozumiałej formie graficznej.
Przy każdym zakupie należy dokładnie przeczytać wszystkie dokumenty oraz informacje zawarte na produkcie- zwłaszcza, jeżeli informacje wskazują, że produkt może w określonych okolicznościach stwarzać zagrożenie
 
Należy pamiętać, że jeżeli wskutek zaniedbania sprzedawcy w zakresie obowiązków informacyjnych podejmiemy niekorzystną decyzję dotyczącą zakupu towaru np. jeżeli zakupiony towar wbrew twierdzeniom sprzedawcy nie spełnia określonych wymagań, możemy wystąpić ze stosownym roszczeniem reklamacyjnym.
Obowiązek udzielenia w języku polskim informacji dotyczących produktu obciąża również producenta. Producent produktu wprowadzonego na polski rynek powinien poinformować konsumentów zarówno o potencjalnych zagrożeniach związanych z używaniem produktu (tak, aby konsument sam mógł takie zagrożenie ocenić), jak i o możliwościach przeciwdziałania tym zagrożeniom. W tym celu producent umieszcza na produkcie lub jego opakowaniu swoją nazwę i adres oraz oznaczenia identyfikującego produkt lub, w razie potrzeby, partię produktu.
 
Konsumenci nie tyle oczekują, ile podświadomie wierzą, że dostępne na rynku towary i usługi są bezpieczne. Kiedy bierzemy ze sklepowej półki jogurt lub środek czyszczący, nie zastanawiamy się czy są one bezpieczne, bo mamy przekonanie, że gdyby bezpieczne nie były, to odpowiednie służby nie dopuściłyby takich produktów do sprzedaży.
I w zasadzie mamy rację, tyle, że jedyną barierą, która chroni rynek (i nas) przed niebezpiecznymi produktami, nie są jacyś nieznani kontrolerzy, ale przepisy prawne.
Innymi słowy: nie bada się wszystkich produktów, wystarczy żeby producent oświadczył – zadeklarował, że jego produkt spełnia wymagania dotyczące bezpieczeństwa.
Niestety, jak pokazują badania dotyczące bezpieczeństwa produktów na Jednolitym Europejskim Rynku, system ten nie stanowi gwarancji bezpieczeństwa, a wiele produktów – nawet posiadających oznakowanie CE – nie spełnia minimalnych wymogów w tym zakresie.
Świadczą o tym także publikowane w ramach systemu RAPEX raporty o produktach niebezpiecznych. W 2010 roku państwa członkowskie przekazały Komisji Europejskiej informacje o 2,224 produktach niebezpiecznych, głównie dotyczyły one ubrań i zabawek. Jeśli przyjrzymy się etykietom tych produktów, okaże się, że znaczna część z nich posiada oznakowanie CE! Także w polskim rejestrze produktów niebezpiecznych, prowadzonym przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, takie produkty się znajdują.
Dlatego warto pamiętać, że chociaż oznakowanie CE nie jest to znak jakości ani znak bezpieczeństwa – musi być umieszczany na ponad 20 grupach produktów sprzedawanych w krajach Unii Europejskiej (m.in. na zabawkach i urządzeniach elektrycznych). Umieszczając ten znak producent informuje, że według niego wyrób spełnia wymagania odpowiednich przepisów /dyrektyw Unii Europejskiej, które dotyczą bezpieczeństwa wyrobu dla ludzi i środowiska (co nie oznacza, że produkt był zbadany przez niezależne władze).
 
 

Niestety z oznaczeniami na produktach jest obecnie pewien problem, bo są one dobrowolne, a nie obowiązkowe i czasami trudno jest się zorientować czy można im wierzyć czy też nie do końca. Są jednak znaki znane od lat i wiarygodne; ich obecność na etykiecie to gwarancja bezpieczeństwa i jakości dla konsumentów, a także dowód na to, że producent liczy się z naszym zdaniem, bo chociaż nie musiał – postarał się o dodatkowy certyfikat.
 
                                        
 
 
Polski Znak bezpieczeństwa ‘B’ umieszczony na wyrobie jest informacją dla klienta i sprzedawcy, że bezpieczeństwo wyrobu zostało potwierdzone przez niezależną od producenta jednostkę certyfikującą, a jego produkcja jest nadzorowana przez tę jednostkę. Ponadto certyfikat B potwierdza, że dany wyrób, używany zgodnie z zasadami określonymi przez producenta, nie stanowi zagrożenia dla życia, zdrowia, mienia i środowiska.
 
 
Znak jakości "Q" jest przyznawany wyrobom krajowym i zagranicznym produkowanym seryjnie, charakteryzującym się ponadstandardową (wyższą niż przeciętna) jakością, walorami użytkowymi i zdrowotnymi. Ponadto produkty oznaczone takim znakiem spełniają wymagania dotyczące bezpieczeństwa użytkowania i ochrony środowiska.
 
Warto znać też znaki ostrzegawcze dotyczące bezpieczeństwa produktów:
 
Produkt toksyczny – stosowany do oznakowania m.in. takich produktów jak: trutki na gryzonie, preparaty chwastobójcze i owadobójcze, detergenty do mycia naczyń, środki wybielające, środki dezynfekujące.
 
Produkt żrący - stosowany do oznakowania niektórych produktów czyszczących ,np. sanitariaty, urządzenia kuchenne, glazurę oraz do stężonych kwasów i zasad.
 
Produkt łatwopalny – oznacza, że nie wolno zbliżać produktu do ognia, ani go ogrzewać. Występuje między innymi na opakowaniach dezodorantów i innych produktów w aerozolu.
 
Produkt drażniący – stosowany do oznakowania takich produktów jak: środki wybielające, terpentyna stosowana jako rozpuszczalnik farb i lakierów oraz do wyrobu past do obuwia i podłóg, środki czyszczące stosowane w gospodarstwie domowym itp. 
 
O tym, co zrobi babcia Stasia – w następnym odcinku. Jeśli macie Państwo pomysł na ciąg dalszy przygód Babci Stasi – napiszcie do nas. Najciekawsze teksty opublikujemy.