logo Kupuj Bez Ryzyka

Odcinek nr 5: S.O.S

data dodania: 14.11.2011
Odcinek nr 5: S.O.S
Nasz czteroosobowy Specjalny Oddział Sąsiedzki (S.O.S!) zebrał się wokół szarlotki upieczonej przez Zosię specjalnie na tę okazję. Opowiedziałam jeszcze raz o moich ostatnich przygodach i przemyśleniach. Obejrzałyśmy wydrukowane przez Maćka zdjęcia z rejestru produktów niebezpiecznych. Najbardziej podstępne wydały nam się ubrania zawierające trucizny; przecież kupując bieliznę czy ciuchy, zwraca się uwagę na rozmiar, fason, kolor, ewentualnie jeszcze na przepis prania. Ale nie na skład włókien. Zaraz okazało się, że każda z nas zna kogoś, kto ma uczulenie na pyłki, na mleko, ale o uczuleniu na ubrania nigdy nie słyszałyśmy. No, chyba że chodzi o niemowlaki – dla wnuków oczywiście każda z nas kupuje tylko bawełniane ubranka, a i tak zdarza się, że maluch dostaje wysypki nie wiadomo od czego!
 
„Ale wiecie co – przypomniała sobie Marysia – moja koleżanka nie może nosić nic skórzanego, bo ma alergię na chrom czy coś takiego, a ten chrom to do wyprawiania skóry jest używany. Zanim wyrzuciła wszystkie skórzane buty, paski i torebki to miała ciągle takie czerwone plamy, zwłaszcza na stopach.”
 
„A ja słyszałam, że jeden gość zawsze kichał w nocy. I to wcale nie było uczulenie na kurz, ani na żonę, tylko na dywanik, który leżał przy łóżku. Podobno jak już wiedział, która substancja mu szkodzi, to sprawdzał wszywki na wszystkich ubraniach, ale nie pomyślał o dywaniku.” – dodała Zosia nakładając sobie kolejny kawałek szarlotki.
Sytuację uznałyśmy za poważną: Wszyscy wierzymy, że ubrania i buty, które kupujemy w sklepach są bezpieczne. Wiadomo, że dla zapewnienia bezpieczeństwa uchwalono przepisy, a o bezpieczeństwo dbają odpowiednie instytucje. Jednak żeby to faktycznie zadziałało, każdy z nas musi dołożyć do tego swoją aktywność czyli:
- czytać oznaczenia na produktach – jeśli nie wiemy jak je rozumieć – szukać dodatkowych informacji, nie tylko u sprzedawcy
- postępować zgodnie z instrukcją obsługi, a więc prać, suszyć i konserwować tekstylia i obuwie w sposób wskazany na wszywkach
- jeśli wyrób włókienniczy lub buty są niezgodne z umowa – składać reklamacje i nie poddawać się już przy pierwszym niepowodzeniu
Nasz Specjalny Oddział Sąsiedzki postanowił zacząć od siebie i poczytać co nieco na temat wpływu różnych substancji na nasza skore. A Maciek ma zebrać informacje o tym jak składać reklamacje. Musimy przecież pomóc sobie i innym!
 
 
W przemysłowej produkcji wyrobów włókienniczych miesza się różne rodzaje włókien (np. włókna metalowe dodaje się żeby zapobiec elektryzowaniu się materiału) oraz stosuje się wiele substancji chemicznych. Dzięki temu gotowe wyroby mniej się rozciągają, łatwiej je uprasować, czy wywabić plamy. Z drugiej strony, nasze ciało narażone jest na stały kontakt z substancjami, które uznawane są za trucizny. Mało kto wie, jaki wpływ na zdrowie mogą mieć aminy, bądź formaldehyd stosowane w branży tekstylnej.
Dlatego przepisy regulują dozwolone dawki substancji chemicznych, które mogą być stosowane do produkcji wyrobów włókienniczych. Ponadto producent ma obowiązek podawania składu chemicznego każdego wyrobu właśnie po to, aby alergicy mieli szansę unikać takich produktów, które mogą być dla nich szkodliwe. Informacje producenta powinny być jasne i czytelne dla konsumenta, podawane w języku polskim.
 
Przepisy wskazują również jakich substancji i preparatów w ogóle nie można stosować przy produkcji wyrobów włókienniczych, które mogą potencjalnie pozostawać w bezpośrednim i przedłużonym kontakcie ze skórą człowieka lub mogą być umieszczone w ustach, należą do nich m.in. nikiel, kadm, ołów, czy rtęć. Jeżeli produkt zawiera chociaż jedną z substancji zakazanych, oznacza to, że nie jest bezpieczny.
Ponadto za niebezpieczne uważa się również produkty, zawierające substancje zasadniczo dozwolone, ale zastosowane w zbyt dużym stężeniu.
 
Dokładne zapoznanie się z informacjami producenta, jest bardzo ważne szczególnie w przypadku zakupu ubranek dla dzieci i niemowląt, czy też dla alergików. Należy wtedy zwrócić szczególną uwagę na surowce, z których składa się dany materiał.
 
 
Bawełna, czyli włókno pochodzące z nasion bawełny (Gossypium) jest najlepszym włóknem dla dzieci i uczuleniowców, ponieważ jest bardzo delikatna, a także zmniejsza potliwość, z którą wiąże się ryzyka podrażnień skórnych.
 
 
Z pełną dozą ostrożności należy natomiast spojrzeć na wełnę- włókno z run owczych lub jagnięcych (Ovis aries). Kontakt z wełnianymi tkaninami może powodować u alergików i osób o wrażliwej skórze wysypkę, występującą najczęściej na rękach i tułowiu, jak również inne podrażnienia skóry. Warto pamiętać o tym, zwłaszcza przy zakupie pościeli wełnianej, która ma przecież kontakt z całą powierzchnią ciała, w tym również z twarzą. Sprzedawcy często zachwalają właściwości zdrowotne takiej pościeli, nie wspominając natomiast o uczuleniach wywoływanych przez tkaniny zawierające włókna wełniane.
 
Niezależnie od informacji na temat składu surowcowego tkaniny, przy produkcie włókienniczym, powinny znajdować się również informacje na temat sposobu jego konserwacji. Oto przykładowe oznaczenia graficzne, dotyczące konserwacji, zgodnie z PN-EN ISO 3758 Tekstylia – System oznaczania sposobu konserwacji z zastosowaniem symboli:
 
Nie prasować
 
Nie czyścić chemicznie
 
  Nie suszyć w suszarce bębnowej
 
Prać ręcznie w temperaturze 40o
 
Prać w temperaturze 30o
 
Suszyć w stanie rozłożonym
 
 

 
 
 
Również każda para obuwia musi być właściwie oznakowana. Oznakowanie to powinno informować o tym, z jakiego materiału wykonano poszczególne części obuwia: wierzch, wyściółkę z poszewką oraz spód.
.
 
Na obuwiu mogą znajdować się następujące oznaczenia graficzne: